Miał zaledwie trzy miesiące, ale już wtedy był wyjątkowy – pełen czułości, ufności i miłości do człowieka. Uwielbiał głaskanie, przytulanie i bliskość opiekuna, a jego mruczenie potrafiło rozproszyć każdy smutek.
Był ciekawski, wesoły i pełen życia. Z radością poznawał świat, bawił się, odkrywał nowe zakątki, a potem wtulał się w człowieka, jakby chciał powiedzieć: „tu jest mój dom”.
Niestety, panleukopenia zabrała go zbyt wcześnie. Choć jego historia zakończyła się przedwcześnie, Rumcajs pozostawił po sobie ogrom ciepła i miłości. Na zawsze pozostanie w naszych sercach jako mały koci skarb – delikatny, ufny i pełen światła.